Z pamiętnika posiadaczki psa

2 Lipca 2021 roku...Dziś chyba będzie w formie pamiętnika. Czas tak szybko leci. Niedawno was informowałam, że nasza rodzina się powiększyła, a dziś nie wyobrażamy sobie życia bez tej naszej piranii. Miśka czy też Tajga to mądra psina. Oprócz jej zamiłowania to wtapiania zębów w moje kostki i podszczypywania Bartoliniego podczas zabawy jest szczeniakiem nad wyraz spokojnym. Przez... Czytaj dalej →

Marzenie

I stało się. Dokładnie 10 czerwca nasza rodzina powiększyła się o nowego członka - psa. Zawsze marzyłam o dużym psie biegającym przed naszym domem. Dom i podwórko, miejsce naszego spokoju już było... ciężko było z psem, bo zawsze coś. A to Bartolini za mały, a to nie było płatu, a jeszcze innym razem były potrzebniejsze... Czytaj dalej →

Krótkie podsumowanie

Czas leci nieubłaganie. Tak naprawdę nie wiem kiedy przeleciał cały maj. Jeszcze niedawno obchodziłam swoje 28 urodziny ( Dziękuję wszystkim za życzenia :)) a tu już po Dniu Dziecka. W międzyczasie był długi weekend majowy, który spędziłam, pracując. Ciężkie zlecenie sprawiło, że nic a nie nie skorzystałam z "wolnych" dni. Potem komunia Chrześniaka. Do tej... Czytaj dalej →

Spóźnione urodziny

"Otworzyłam drzwi. Na stromych schodach ujrzałam gości. Nim zdarzyłam coś powiedzieć rozległo się głośne śpiewanie "100 lat…100 lat"." https://pixabay.com/pl/ Wypiłam kolejny łyk kawy z mlekiem, która dawno ostygła. Miałam sobie zrobić nową gdy odwiedziła mnie Klarysa z narzeczonym. Jednak tego nie zrobiłam. W zamian za to usłyszałam głośne szczekanie psa, które uświadomiło nam, że ktoś... Czytaj dalej →

Jak to się wszystko zmienia

Szykując, młodego do szkoły naszła mnie myśl, że kiedyś nie lubiłam robić plastycznych rzeczy czy udzielanie się w kręgu społeczności szkolnej było dla mnie katorgą. Strasznie mnie męczyły jakiekolwiek zadania w grupie, wykonywanie jakieś czynności typu klejenie czy wycinanie, a to wszystko na ocenę. Nie daj Boże na konkurs! Od co z dala od jakikolwiek... Czytaj dalej →

Zima nie jest wcale taka zła

Ostatnie dni to jakby przeniesienie do czasów dzieciństwa. Pamiętam za dzieciaka ferie, które spędzaliśmy jeżdżąc na sankach, lepiąc bałwana i rzucając się śnieżkami. Oczywiście były też próby i to nie jedne w zbudowaniu igloo. Czy nam się udało? Nie…ale się tym nie przejmowaliśmy. Obecnie gdy po raz pierwszy hm…może od 4 lat zawitała do nas... Czytaj dalej →

Inne spojrzenie

Rok 2020 nie był lekkim rokiem. Każdy z nasz odczuł negatywne skutki pandemii i „podejścia” rządzących do tego problemu. Dla mnie początek roku był również początkiem pewnego etapu - kupiłam auto. W końcu swoje własne mogę wsiąść i ruszyć przed siebie. Dobra…W lutym 2020 tak mi się zdawało. Bo dwa tygodnie później zamknęli nam przedszkole.... Czytaj dalej →

Moja 5-tka…

Chyba każdy z nas ma takie filmy, które wywarły na nim szczególne wrażenie. Dziś chciałabym się podzielić z wami tymi, które urzekły mnie nie tylko treścią, ale również grą aktorską. Niektóre z tych filmów podobały mi się tak bardzo, że obejrzałam je już kilka razy, a uwierzcie rzadko, to robię. A więc moja 5-tka produkcji,... Czytaj dalej →

Spadł śnieg…

Niesamowite jak może zmienić się świat w jedną noc. Wczoraj zimny, przesiąkający zimową aurą deszcz odbijał się o przednią szybę mojego samochodu a dziś? Zaspy śniegu. Świeże kroki kotów przecinające się na podwórku i niezwykła radość Młodego na zdjęciach, które przed chwilą dostałam na telefon. Ulepił pierwszego w tym roku bałwana. Ostatni raz robiliśmy to... Czytaj dalej →

Dzień z życia optymistki

Sucho. W końcu stopniał śnieg, który jak zawsze wszystkich zaskoczył. Asfalt suchy więc ruszam. Mamy z Pyzolem do załatwienia kilka spraw na mieście. A potem? Szybka decyzja i znaleźliśmy się 20 km dalej w kolejnym mieście. Miał być rynek, sklepy i najważniejsze pierwsze świąteczne zakupy. Tłok był. Ale wtorki i piątki to norma. Przecież jest rynek. Zdarzyliśmy wyjść ze... Czytaj dalej →

Mroźny poranek

Dzisiejszy dzień znów przyniósł nam zamrożone okna, oszroniony plac zabaw za oknem i cieszę, która spowodowana jest tym, że wszystkie zwierzęta pochowały się w swoich ciepłych kryjówkach. Za oknem powitało nas jasne słońce otoczone czerwono-fioletowymi pasma zdobiącymi delikatnie rozjaśnione niebo. Naprawdę piękny widok, który z miejsca rewanżuje nam te coraz chłodniejsze dni. Gdy tak spojrzałam... Czytaj dalej →

O rety! Nie mów tego….”

Dzieci to takie stworzenia, które na każdym kroku nas zaskakują. Szczególnie te, które uwielbiają dużo mówić i nie usiądzie w jednym miejscu. Bartolini do nich należy. Buzia mu się nie zamyka a wraz z nim moje zdziwienie/ rozdrażnienie / szok. Przygotowałam dla was 3 tekstów, którymi moje dziecko sprawiło, że prawie szczękę z podłogi musiałam zbierać. https://pixabay.com/pl/... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑